http://www.sport.pl/pilka/1,65050,75...__A_inni_.html
Henryk Tomaszewski, wiceprezes PGE GKS-u
Ale pojawiły się informacje, że podobno porozumieliście się już z szefami Wisły Kraków w sprawie ewentualnego transferu...
- Podjęliśmy rozmowy, bo otrzymaliśmy ofertę z krakowskiego klubu. Natomiast ostatnie doniesienia prasowe, że dogadaliśmy się z prezesami Wisły, były nieprawdziwe. Aby wszystkie warunki kontraktu zostały spełnione, chęć muszą wyrazić wszystkie trzy strony, czyli GKS, Wisła i piłkarz. A jak wiadomo, Dawid nie przyjął propozycji z nowego klubu, a to oznacza, że takiego tematu już nie ma. Piłkarz zostaje u nas, obecnie z całą drużyną przygotowuje się do rundy wiosennej, a trener Rafał Ulatowski bez obaw może na niego liczyć podczas zgrupowania na Cyprze.
Jak dokładnie wygląda sprawa Carlo Costly'ego? Jest już oficjalnie zawodnikiem rumuńskiego FC Vaslui?
- Nie. I nie będzie, dopóki nie wyślemy certyfikatu piłkarza. Wszystkie formalności muszą być załatwione, dopiero wtedy oficjalnie poinformujemy o dokonanym transferze. Rumuni jednak z niektórymi sprawami się ociągają i dlatego to wszystko się przedłuża.
Ale mimo wszystko należy się już pogodzić z tym, że Costly w rundzie wiosennej na pewno nie będzie grał w Bełchatowie...
- Wcale nie. Naprawdę może się okazać, że Costly będzie jeszcze u nas występował. Jeśli nic się nie zmieni w negocjacjach z rumuńskim klubem, to nie wykluczam takiej sytuacji. Nie zapominajmy, że Costly cały czas ma ważny kontrakt z GKS-em, który kończy się w czerwcu.