Wyświetl pojedynczy post
WISŁAZWE
WISŁA KRAKÓW
 
 
Od: 06.2008
Skąd: Reymonta 22

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#19956
Stary 28.01.2010, 18:45
wolfy napisał(a):Wyświetl post

A tak na marginesie, to za pół roku planujemy z kumplem wyjazd na testy z Wisłą - ja jako bramkarz, a kolega jako brazylijski wysoki napastnik z ligi stanowej (ma prawie dwa metry wzrostu, musi się jeszcze tylko trochę opalić). Profile na transfermarkcie i wikipedii już mamy, teraz klecimy DVD.
Nie liczymy, że się dostaniemy, bo ja za szybko dostaję zadyszki a kumpel ma koordynację ruchów Belli Lugossiego, ale kilka dni w Turcji lub na Cyprze, trzygwiazdkowy hotel i wyżywienie za zupełną darmochę... Jak ktoś jest chętny, to szukamy jeszcze australijskiego lewego obrońcy i bułgarskiego prawego pomocnika (ale w tym przypadku trzeba choć trochę znać język).

To ja się piszę na tego pomocnika

A tak poważnie to tak jak już kiedyś napisałem z większością transferów w Wiśle jest spory cyrk.
Jak można szukać bramkarza przez 2 lata a potem zatrudnić kogoś kogo zwolniono( nie przedłużono kontraktu). Z napastnikami jest podobnie najpierw wynalazek typu Beto, a teraz kolejni testowani zawodnicy nie długo ich liczba przebije liczbę testowanych bramkarzy.
Śmieszne to i straszne za razem ja rozumiem, że kryzys, odpadliśmy z el. Ligii Mistrzów ale to chyba nie jest powód żeby testować kilkunastu zawodników i wszystkich odsyłać do domu bo większości przypadków tak jest, nie długo to nikt nie będzie chciał na testy przyjść bo po co jak było przed nim 40 i nikogo nie zatrudnili...

Ja dalej jestem za tym żeby dać szansę temu Ba, gość niby ma 29 lat ale ma też za sobą grę w Ligue 1 a przecież podobno szukamy zawodników doświadczonych na boiskach zagranicznych może się nam taki przydać.
Zaznaczam od razu żeby nie było, że nie każdy darmowy zawodnik musi skończyć jak Beto ( nie ujmując mu umiejętności).
W samym sercu trybun, w jego centrum, pojawiło się w piątkowy wieczór słowo pasja. Określenie, które najdobitniej tłumaczy to dlaczego większość z nas pojawia się na Reymonta, choć nie ma wyników, działań marketingowych, czy drużyny, z którą chcielibyśmy w pełni się utożsamiać.




Kraków, 9 marca 2012.






Odpowiedz cytując