Mareq napisał(a):

http://wiadomosci.onet.pl/2119447,11...kala,item.html
Szok , niedowierzanie , przecież wszystkie merdia i mądrzy ludzie od 2005 r mówili , że to jest jego życiowy cel. Ileż to razy jego niecne pijarowskie postępowanie było nacechowane tylko i wyłącznie zaślepioną chęcią objęcia urzędu Prezydenta. Czasem z niektórych wypowiedzi wynikało wręcz , że to jest jego obowiązek a tu taki wał.
|
Rozumiem Twoją ironię przy czym przez dłuższy czas wydawało się, że Tusk zmierza do prezydentury.
Jego decyzja o rezygnacji w ogóle mnie nie dziwi, gdyż:
- faktyczna władza w Polsce i centrum decyzyjne jest przypisane premierowi nie prezydentowi,
- Tusk jest spoiwem łączącym różne wewnętrzne frakcje w PO i mogłoby się okazać, że zmniejszenie jego roli w PO groziłoby rozpadem tej partii, a co za tym idzie zmniejszeniem jej władzy w Polsce,
- stanie na czele rządu i partii jest w stanie zapewnić mu wysoką pozycję w PO i w zasadzie brak realnego konkurenta do przejęcia stanowiska przewodniczącego partii. Prezydentura i swoiste - odsunięcie się w cień - na pewno wzmocniłoby pozycję Schetyny i innych polityków PO o dużych aspiracjach politycznych.
Decyzja więc z punktu widzenia politycznego zrozumiała. Pytanie tylko - kto zostanie kandydatem PO. Moim zdaniem zarówno Komorowski, jak i Sikorski mają szansę na zwycięstwo z Kaczyńskim.
I wreszcie - PO po raz kolejny w genialny sposób "przykrywa" innymi tematami aferę hazardową - gdy wybuchła afera - nagle PO zmieniała konstytucję, teraz - dają mediom pożywkę w momencie, gdy trwają przesłuchania polityków PO.