Krissu napisał(a):

|
Tak czy inaczej szanse Kaczyńskiego na reelekcję wzrosły.
|
Wątpię...
Tusk (PO) przekuje tą decyzję na swoją korzyść.
W świat pójdzie pogląd, że Donald nad swoje ambicje personalne przełożył dobro państwa. Że coś zaczął i że teraz chce to osobiście dokończyć i być rozliczonym w 2011 roku. I ludzie to kupią.
Druga sprawa - jego nazwisko przewija się tu i ówdzie w kontekście aktualnej afery. Za kilka miesięcy nadal bedzie o niej głośno - Donald nie chce zatem wystawiać sie na ataki z jej powodów w kampanii wyborczej. Druga połowa 2011 roku to już inna inszość, przez koljeny rok sprawa może ucichnąć.
Jak dla mnie kandydatem będzie - Sikorski. Popatrz na sondaże wszelkiej maści - ludzie go lubią. Kampania skupi się na jego doświadczeiu międzynarodowym, jezykach. Reprezentatywny, obyty itd... Dodaj do tego fakt (o któym wspominał nie tak dawno orzeu, opisując audycję radiową w Trójce), że istenieje olbrzymi elektorat antypisowski. Oni nie chcieli głosować na Tuska, tylko na kandydata PO.
Lech prezydentem - dla mnie s-f. Druga tura to szczyt jego możliwości, wszak nie poprze go w niej większość elektoratu Olechowskich czy innych Szmajdzińskich.
Tusk idzie na pełnie władzy w kraju dla Platformy.