|
Ponieważ mnie wpieniliście dowcipkowaniem, to skończę temat. A jest o czym pisać, tylko wy niekoniecznie chcecie o tym czytać...
Pamiętam wywiad z Kowalewskim sprzed paru lat, w którym to "Gibbon" opowiadał, jak to przyszedł to Legii jako kołek i dopiero Dowhań go - krok po kroku, że zacytuję klasyka - ostrugał. Przyznam - nie zwróciłem wówczas na to uwagi, historia jakich wiele, niemal każdy zawodnik ma jakiegoś trenera, którego darzy szczególnym uznaniem. Tyle, że to nie tylko Kowalewski, bo był też Stanev, był Fabiański, Boruc, jest Mucha.
Do rzeczy: chciałbym zobaczyć waszą gwiazdkę jednego sezonu - Dolhę - po dwuletnich treningach pod okiem Kazimierskiego. Treningach polegających na wybijaniu piłek kopanych przez trenera. Chciałbym zobaczyć, jak rozwinąłby się Mucha pod światłym przewodnictwem pana Jacka.
Kłamię, oczywiście, ponieważ nikomu nie życzę konieczności pracy z dyletantami.
Z czym ma problem Pawełek? Czy jest powolny, ociężały, ma słaby refleks, nieostateczne warunki fizyczne? Nie, te parametry ma świetne. Problemem Pawełka jest ustawianie się przy strzałach z dystansu i wychodzenie do dośrodkowań. To jest jego główna bolączka.
Jest to znamienne ponieważ (uwaga!) są to elementy, które trzeba po prostu wytrenować. Żaden bramkarz nie rodzi się z wiedzą jak należy ustawiać się na przedpolu. Jest wielu bramkarskich samouków bazujących na refleksie, ale to nie piłka ręczna - obecnie bramkarz jest już ostatnim obrońcą, musi wiedzieć kiedy z bramki wyjść, jak skrócić kąt, jak się ustawić.
Ale Pan Jacek ma swoje metody treningowe. Pewnie wie, co robi - wychował przecież tak wielu świetnych bramkarzy.
Zabawne, że kiedy Pawełek trenował ze Stigaciu - prezentował się naprawdę dobrze. Później było już tylko gorzej.
Od początku krytykowałem Skorżę za kumoterstwo, za ściąganie kumpli i trudno w kolejnych odsłonach jego sztabu wskazać kogoś kompetentnego. Uważacie, że jeśli sprowadzilibyśmy dobrego bramkarza, to treningi z Kazimierskim nie wpłynęłyby na jego formę?
Ale to jest temat tabu, bo bezpośrednio dotyka Skorżę - idola. Pokazuje go z tej niekoniecznie dobrej strony.
Tyle miałem do przekazania, a wy możecie dalej nawalać sobie w Pawełka, tak jak kiedyś w Zieńczuka.
Ostatnio edytowane przez wolfy : 27.01.2010 o godz. 18:26.
Już za cztery lata,
Już za cztery lata,
Może będzie Ekstraklasa!
|