rafal777 napisał(a):

|
Nie mogłem nie odnieść się do tego posta po jego przeczytaniu. ...
|
a ja zaczynam coraz bardziej skłaniac się do wniosku, że z takimi postami nie ma sensu dyskutować.
Mimo, że jestem praktycznie jedynym forumowiczem, który od początków obecności Mariusza w Wiśle twierdzi z przekonaniem, że to bramkarz za słaby nie tylko na Wisłę, ale nawet na ekstraklasę, to nie przeszkadza mi to w pochwaleniu takiego jego wystepu, w którym zachował się jak... profesjonalny bramkarz. Cały czas miałem nadzieje, że gośc sie rozwinie, uwierzy w siebie. Niestety. Stosunek takich występów do wystepów "zbabolonych" jest co najmniej jak 1:100
O ile jestem w stanie na słowo honoru uwierzyć, że Pawełek może raz uratował nam mecz (słynne 0:1 z Arką) to w życiu nie zgodze się jakoby
Pawełek tylko w tej rundzie ratował na d... kilka razy, żeby wspomnieć mecz w Gdyni (więc kilka razy, czy tylko w Gdyni?)
Dolha przez jeden sezon wybronił nam więcej meczów niż Pawełek w całym dotychczasowym swoim życiu (nawet jesli ma tych żywotów 7 jak kot) i więcej niż Pawełek kiedykolwiek wybroni. Przykre, ale prawdziwe.