wolfy napisał(a):

Bzdura roku. Pawełek tylko w tej rundzie ratował na d... kilka razy, żeby wspomnieć tylko mecz w Gdyni.
Problem jest inny - jak Pawełek nam mecz wybroni, to wszyscy jego krytycy albo doszukują się jakiejś "niepewności", albo siedzą cicho. A wystarczy, żeby się pomylił, to zaczyna się wiocha.
Pawełek to jeden z lepszych bramkarzy Wisły w ostatnich latach. Dolha był dobry, ale miał taki tylko jeden sezon - potem już równia pochyła. Hughues, "Piekut" czy Majdan lepsi na pewno nie byli.
Tak obiektywnie patrząc - jest niezłym bramkarzem, jak na nasze warunki. Prawdopodobnie najlepszy polski bramkarz w naszej lidze, a przynajmniej w ścisłej czołówce.
Głównym problemem jest u nas pozycja drugiego bramkarza.
|
Nie mogłem nie odnieść się do tego posta po jego przeczytaniu. Problemem są właśnie tego typu posty! Pawełek jest Twoim zdaniem najlepszym polskim bramkarzem w lidze

Napisz jeszcze, że uważasz, że Wisła jest w 10 najlepszych klubów Europy i polska piłka jest świetna bo Wisła ograła Shalke....Na jakiej podstawie takie stwierdzenie? Jest on bramkarzem przeciętnym bo popełnia sporo błędów i jest niepewny w bramce. To jest moja opinia znajdująca potwierdzenie w meczach. Zaś potwierdzenia Twojej opinii nie można znaleźć nigdzie! W polskiej lidze niewątpliwie są gorsi bramkarze ale żeby stwierdzać że Pawełek jest najlepszy trzeba być albo ślepo w niego zapatrzonym albo...z rodziny. Oczywiście, że na forum podnoszą sie lamenty jak puści babola, albo zagra słaby mecz. Ja sam też widziałem pochwały na tym forum za dobry mecz. Tych dobrych jest jednak mniej i wyrażanie opinii o Pawełku jako o jednym z najlepszych jest krzywdzące dla samego bramkarza. Gotów on jeszcze jest w to uwierzyć...