7 kotów napisał(a):

Bramkarz dobry od slabego rozni sie tym ze potrafi druzynie uratowac mecz.
Pawelek NIGDY nie uratowal Wisle meczu.
Wybitnie tez nie zawall gwoli prawdy.
|
Bzdura roku. Pawełek
tylko w tej rundzie ratował na d... kilka razy, żeby wspomnieć mecz w Gdyni.
Problem jest inny - jak Pawełek nam mecz wybroni, to wszyscy jego krytycy albo doszukują się jakiejś "niepewności", albo siedzą cicho. A wystarczy, żeby się pomylił, to zaczyna się wiocha.
Pawełek to jeden z lepszych bramkarzy Wisły w ostatnich latach. Dolha był dobry, ale miał taki tylko jeden sezon - potem już równia pochyła. Hughues, "Piekut" czy Majdan lepsi na pewno nie byli.
Tak obiektywnie patrząc - jest niezłym bramkarzem, jak na nasze warunki. Prawdopodobnie najlepszy polski bramkarz w naszej lidze, a przynajmniej w ścisłej czołówce.
Głównym problemem jest u nas pozycja drugiego bramkarza.