1q2 napisał(a):

Ja sobie na pewien czas odpuściłem granie bo nie szło mi zupełnie - Nie żeby to jakieś duże sumy były ale mam zasadę że jak nie idzie to trza odpocząć.
I dziś powróciłem w dobrym stylu 20->150
|
U mnie też był zaaajebisty kryzys w połowie miesiąca mniej więcej. No ****a, jak teraz sobie o tym myślę, to wiem, że to musiał być spisek żydokomuchów.

Nic nie właziło, aż w końcu po kilku dniach walenia głową w ścianę coś się ruszyło i żarło przez dobry tydzień naprawdę dobrze. Potem niestety trochę ucichło i po chwili przerwy dziś wracam.. cały na biało.
Edit: No i Norwich mnie oszukało. Tzn Wallsall. Ale została jeszcze nadzieja w nhl. Anaheim i NY Islanders.