koker napisał(a):

Najlepszy przyklad byl transfer Costliego. W mediach "Wisla kupila napastinka GKS-u", chyba przez 2 tygodnie trabili a po dwoch tygodniach jedno krotkie zdanie na stonie glownie: "Nie prowadzimy rozmow z tym zawodnikiem". Nie mozna bylo tak od razu?! Przez to klub wyglada smiesznie.
Pozdrawiam
|
Jak by Klub chcial dementowac wszystko co pismaki wymysla to trzeba by zatrudnic sztab ludzi ktorzy by przegladali wszystkie wychodzace gazety i wszyskie dostepne portale internetowe. Jeszcze sie nie nauczyles ze oficjalna i pewna informacja jet tylk z
www.wislakrakow.pl i zadna inna.
A te wszystkie pewne nieoficjalne zrodla to se mozna wlozyc tam gdzie slonce nie dochodzi, bo to nic innego jak nabijanie sobie wejsc na strony w celu wykazania przed reklamodawca ruchu na stronie.