Marszałek napisał(a):

|
Jeśli jest tak,że Skorża chce danego piłkarza a klub mu na to nie pozwala... to dziwna sprawa.
|
To w ogóle jest baardzo dziwna sprawa.Oczywistym jest RN która zajmuje się m.in finansami klubu nie jest w żadnym razie organem kompetentnym do oceny czy dany zawodnik wart jest ceny\kontraktu, tylko do oceny czy klub stać na dany transfer czy nie.
Tak więc oczywistym też powinno być że Skorża zna aktualną sytuacje finansową i wie na ile i na kogo może sobie pozwolić - Absurdem by było by latał z każdym grajkiem do RN prosząc o zgodę i jeszcze większym absurdem by było gdyby RN(chyba na podstawie rzutu monetą bądź nastroju), taką zgodę wydawała bądź nie.
Jeszcze większym absurdem by było gdyby Skorża sprowadzał na testy zawodników którzy są po za zasięgiem klubu. Np sprawa Nurkovica z przed pół roku musi dziwić - jak siedział tu 3 tygodnie to kwestie finansowe musiały być uzgodnione, więc wychodzi na to że Kazimierski namówił Skorże by ten z niego zrezygnował.
Jeśli jednak sprowadzono kolesia, testowano go, poklepywano po plecach a po 3 tygodniach okazało się że nie ma kasy na niego,bądź też RN rzuciła sobie monetą i stwierdziła - pieniądze są ale nie na niego - to tu już mamy doczynienia z farsą jakiej próżno gdzie indziej szukać.
Kompetencje w klubie muszą być ustalone bo inaczej to robi się z niego burdel - JA mam nadzieje że w tym chociaż jakoś u nas jest a nie jest tak jak w starej piosence że - 'Rosną w Polsce domy z czerwoniutkiej cegły, domy wznosi piekarz bo w tej pracy biegły'