Wyświetl pojedynczy post
bimbam
Senior Member
 
 
Od: 12.2008
Skąd: Płaszów Stary

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#238
Stary 25.01.2010, 20:02
tak odnośnie klimatów nadmorskich


Cytat:
Gdynia przygotowuje rekordowe wypłaty za promocję miasta w 2010 roku dla klubów sportowych. Najlepsze otrzymają po milion złotych. Ale nic za darmo: w zamian wszystkie drużyny mają ujednolicić nie tylko barwy, ale i nazwę. Wszystko pod szyldem Arki!


Wraz z epoką PRL w Polsce upadła większość klubów wielosekcyjnych. Jeśli gdzieś jeszcze funkcjonują, to albo pod szyldem akademickim, albo na zasadzie, że każda sekcja jest autonomiczna. Tymczasem w Gdyni od ponad roku kluby są scalane pod jednym szyldem i w jednakowej kolorystyce, choć z zachowaniem ich niezależności.

Za przykładem Arki, która w rozgrywkach ligowych w najwyższej klasie rozgrywkowej ma piłkarzy i rugbistów, już w tym sezonie poszli koszykarze Asseco Prokom, piłkarki ręczne Vistalu Łączpolu. W dużej mierze do tego trendu już znacznie wcześniej dostosowały się koszykarki Lotosu Gdynia.

Pierwszy z tych klubów przyjął barwy żółto-niebieskie, a do nazwy spółki wprowadził szyld "Arka", drugi ubrał szczypiornistki w trykoty żółto-niebieskie, a koszykarki też grają od lat na żółto lub niebiesko i tylko najwięksi sympatycy tej drużyny pamiętają, że barwy klubu są żółto-niebiesko-białe.

Na rok 2010 Gdynia przygotowała rekordowe wypłaty za promocję miasta. Właśnie trwa proces kontraktowania umów z klubami. Jak ustaliliśmy piłkarze Arki, koszykarze Asseco Prokomu i koszykarki Lotosu otrzymają po milion złotych, a niewiele mniej, bo 900 tysięcy złotych trafi na konto Vistalu Łączpolu.

Oczywiście pieniądze pochodzą od miasta i to ono ustala, kogo chce promować, w jakim stopniu i za co. Najwięcej pieniędzy otrzymają zatem kluby, które nie tylko grają w najwyższej klasie rozgrywkowej, ale są skłonne brać udział w miejskim projekcie scalenia klubów pod jedną nazwą. Bo na przykład Bałtyk Gdynia wedle wstępnych przymiarek miał zainkasować 200 tysięcy złotych, ale ostatecznie może otrzymać połowę tej kwoty.

Według nieoficjalnych informacji z klubów koszykarskich oraz piłki ręcznej płynie gotowość, aby jeszcze w tym sezonie zmienić nazwę. Najpóźniej ma się to stać przed play-off, aby po ewentualne tytuły mistrzowskie bądź medale sięgała już Arka.

Proces w ramach, którego sportowa Gdynia ma być niczym Barcelona, gdyż to m.in. klub z Katalonii pod jednym szyldem skupił czołowe drużyny w Europie w piłce nożnej, koszykówce czy piłce ręcznej, przeciąga się również z powodu gry gdyńskich drużyn w Eurolidze. W trakcie rywalizacji Asseco Prokomu czy Lotosu w tych rozgrywkach zmiana nazwy jest wykluczona. Podobnie przedstawia się rzecz z Vistalem Łączpolem, który w lutym stanie do debiutanckiej rywalizacji w Challenge Cup.


trojmiasto.pl
"Nikt nie wymaga od Was samych zwycięstw. Czasem i przegrać przychodzi.
Ale każdy ma prawo żądać od Was ambitnej i nieustępliwej walki.
Nie dopuście do tego, aby ludzie uznali was za niegodnych...podania ręki"
Odpowiedz cytując