|
Ochłońcie trochę koledzy. Ja powiem szczerze, że miałem w całym tym Wiślackim bramkarskim tyglu, dosyć tego Nurkovica i jego poszukiwań klubu. Tym bardziej, jeśli Legia go oleje, nawet za darmo już bym go nie przyjął do Wisły. Pamiętam jego zachowanie podczas letnich sparingów, gdzie zdziwiło mnie, że wydzierał się na obrońców Wisły na dzień dobry. Wtedy sobie pomyślałem, że takich samozwańczych " kapitanów" drużyny bym nie chciał w Wiśle. Jeden to Kowalewski, skłócony z każdym swoim klubem, drugi to Kasprzik z przeszłością i jak sam mówił trudnym charakterem. Obydwaj nigdzie nie zagrzali ostatnio miejsca a Nurkovic mi ich właśnie przypominał i jakoś mi nie pasował. Nikt go jakoś nie chciał podnieść z tego Travnika, więc zobaczymy w praniu, co za kozak z niego. Już jeden zaliczył z Wisłą lekcję życia i do dziś dochodzi do siebie w Rumunii i jak Nurkovic trafi do Legii, nie będę miał nic przeciwko powtórce z rozrywki a`la Rumun.
Swoją drogą, mam nadzieję, że do końca rundy znajdziemy jednak godnego rywalizacji z Pawełkiem bramkarza, gdyż jest to niezbędny Wiśle transfer na równi z piłkarzami ofensywnymi i wbrew wszystkiemu, życzę Pawełkowi jeszcze większego progresu w rozwoju formy, niż dokonał ostatnio w Wiśle, co chcę podkreślić.
Ostatnio edytowane przez kot : 25.01.2010 o godz. 20:23.
Nie ma rzeczy niemożliwych.
|