Jean_Paulista napisał(a):

|
nie wiem czy się śmiać, czy płakać? :/
|
No więc -śmiać się naprawdę nie ma z czego (jeśli się kibicuje Wiśle, rzecz jasna), a płakać trochę wstyd...
Najlepiej wybrać opcję zwolenników Skorży i wierzyć, że nasz trener miał
POWÓD.
POWÓD, którego zrozumienie leży poza naszymi granicami poznania( i niech tak może już zostanie), ew. - na którego zrozumienie nie jesteśmy jeszcze gotowi. Kto oglądał jakikolwiek serial w rodzaju X-Files, ten kojarzy te klimaty. "The truth is out there", ewentualnie "I wan't to believe" (tyle, że zamiast latającego spodka zdjęcie Juszczyka trzymającego koszulkę Wisły). Nie ma się co oszukiwać - bycie fanem Skorży to nie jest ostatnio łatwy kawałek chleba.
Na pocieszenie dla nich można tylko dodać - kibice Wisły mają jeszcze gorzej. Fani przynajmniej mają wiarę w idola ("Maciek tak wszystko zrobi, że będzie dobrze"), a mnie na myśl o kontuzji Pawełka przed meczem z Cracovią ciary przechodzą...