Wyświetl pojedynczy post
Pan Jotka
Senior Member
 
 
Od: 12.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#19631
Stary 24.01.2010, 10:58
elmuchacho napisał(a):Wyświetl post
do Valdaer: w usa zazwyczaj na 1 stan przypada 1 druzyna,
wiec ludzie z calego stanu sie zjezdzaja, maja dobre drogi
to nie jest dla nich problemem przejechac nawet 300 km
na mecz i mysle, ze stad sie bierze taka publika.
oczywiscie poza NFL sa tez druzyny uniwersyteckie (z publika
dochodzaca do 100 000 na meczu) ale takie popularne
sa tylko 2/3. wiec to sie rozklada na caly stan, ludzie jezdza na
mecz NFL i swojego ulubionego uniwerytetu.
poza tym tam ludzie na meczu rozmawiaja ze znajomymi
i sie obrzeraja wiec na takiej atmosferze na chyba nie zalezy!
Plus nikt nie czai sie z siekierami albo kijami po drodze jak jedziesz. Wg mnie szukanie analogii miedzy kibicowaniem w Europie a USa to jak porównać kalkulator z komputerem ujmując możłiwości liczenia. I to liczy i to liczy.A jednak nie to samo. Prawda jest oczywista: jezeli ludzie zauważa że bycie na meczu Wisły, bycie związanym z klubem wjakikowliek sposób poprawia twój odbiór to zaczną przychodzić tłumnie na mecze na i zpaełniać nowy stadion. To rodzaj samonakręcający sie mechanizm: wiecej przychodzi, wiecej chce przyjsc, wiecej wydaja i wiecej mogą oczekiwać. Poniekąd rozumiem polityke władz SSA nastawioną na przetrwanie. Tak naprawde wszystko zależy od tego jaki poziom sportowy osiągnie Wisła, przy załozeniu , że koszta będa racjonalnie niskie.
Ostatnio edytowane przez Pan Jotka : 24.01.2010 o godz. 11:02.
Odpowiedz cytując