s1mone napisał(a):

|
Alov : zgadzam się, to wszystko jest połączone, ale mówienie o marketingu jako dodatku do poziomu gry to raczej lekka kpina, szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę, to że dostaniemy w łapy o wiele większy obiekt niż dotychczas. To są naczynia połączone i takie prace powinny być prowadzone równolegle, także nadal uważam tą część nagonki Markusa za laicką.
|
nie jestem marketoingowcem, mogę się mylic, ale dla mnie mowisz o promocji jednorazowego produktu, podczas gdy w strategii marketingowej klubu piłkarskiego chodzi o to, aby ten sam produkt, był sprzedawany temu samemu klientowi przynajmniej 30-40 razy w roku.
I za rok, od nowa.
Do tego nie wystarczy tradycyjna reklama: "kup pan dziś ekstra produkt".
Do tego potrzebna jest długofalowa strategia oparta nie "zamydleniu oczu" klientowi, ale zapewnieniu, żeby przez cały czas "odczuwał komfort" z korzystania z tego produktu przez cały rok. I kolejny.
Żeby kupił go dzisiiaj. I jutro. I pojutrze.
Bez poziomu widowiska, bez przyciagającyh nazwisk, bez atrakcyjnej stategii "lojalnościowej" to raczej niemożliwe.
Więc ja przyjmuję argumenty Markusa