Wyświetl pojedynczy post
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#19566
Stary 23.01.2010, 16:15
Wracając jeszcze do wywiadu z Wilczkiem, to budzi on u mnie jedynie wielką troskę i przerażenie.

Szczególnie następujące fragmenty:

1. „Teraz mamy dwóch bramkarzy gotowych bronić w ekstraklasie.”. Jeśli mówiąc tak o Juszczyku naprawdę w to wierzy, to… lepiej nie komentować. Jeśli nie wierzy – tak samo. Niesmak i wstyd. Źle się dzieje, jeśli prezes jakiegokolwiek klubu wygaduje takie rzeczy, narażając się najwyżej na śmieszność

2.„Pierwszymi działaniami, jakie marketing powinien podjąć to wymyślenie strategii zapełnienia stadionu”. To kolejna kompromitacja, bo tu nie ma nic „do wymyślania”, recepty na zapełnianie stadionów są powszechnie znane na całym świecie od bardzo dawna. Warunkują je zawsze trzy główne sprawy: jakość gry, wyniki zespołu, obecność „nośnych” nazwisk w składzie o niekwestionowanym statusie gwiazd zespołu przyciągających kibiców. Wszystko inne jest tylko uzupełnieniem i dodatkiem. Każdy prezes profesjonalnego klubu piłkarskiego ma obowiązek to wiedzieć, podobnie sportowy marketing owiec, jako podstawowe abecadło, a nie gaworzyć coś o „wymyślaniu”. To jest kolejna poważna kompromitacja zdradzająca kompletną amatorszczyznę i nieznajomość najbardziej fundamentalnych spraw.

3. Jestem po rozmowach z prezydentem Majchrowskim i ZIKiT-em (Zarząd Infrastruktury i Transportu) i jego dyrektorką Joanną Niedziałkowską, którzy zapewniają, że stadion będzie gotowy na lipiec.” Nic z tego nie wynika. Ogólnik na odczepnego. Nie ma odpowiedzi i informacji, czy będzie oddany z murawą, IT, kołowrotkami, kto to ostatecznie i z jakiej puli sfinansuje, kiedy odbędą się kolejne niezbędne przetargi na te sprawy, jak wygląda sprawa operatora stadionu, czynszu, za wynajem, który będzie musiała płacić Wisła, uzupełnienia dokumentacji technicznej – czyli nie ma żadnych konkretów, żadnych ustaleń. Nikt dalej nie wyszedł poza sferę deklaracji i okolicznościowych formułek. Czas ucieka, o rozwiązaniu jakiegokolwiek problemu nie słyszymy.

4. „Trzeba by się zapytać trenera Skorży, czy nie bałby się zaryzykować po raz kolejny narażenia klubu na takie wydatki.” Jeśli dla prezesa klubu sprowadzenie jakiegokolwiek zawodnika zamyka się wyłącznie do „kwestii narażenia klub na wydatki” i tak rozumie politykę kadrową, to już nic dziwnego, że zamiast nich mamy bezsensowne ruchy typu Juszczyka.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze
"
Odpowiedz cytując