panew napisał(a):

pierwszy raz w marcu jade w dolomity, ale mi przybyło "kilka" kilo i bedzie cieżko z formą zapewne, a słyszałem ze naprawde są wymagające trasy tam
|
trasy są różne każdy znajdzie coś dla siebie

pierwsze dni to raczej zapoznanie się ze stokami, tras jest zazwyczaj więcej niż gdziekolwiek w Polce, przynajmniej tam gdzie ja byłem,
no i ta długość tras
chociaż są też te przypominające wielkością te nasze, ale tez są ok,
poza weekendami nie ma kolejek w ktorych czeka się długo, zazwcyzaj szybko to idzie, bo albo gondola albo krzesełka po 4-6, choc 2 i orczyki tez sie znajdą, bez porównania w ciagu dnia można nawet kilkarotnie wiecej km przejechac niż w Polsce, Czechach czy Słowacji
i taka mała rada, jezeli udajsz się na obiad do knajpy na stoku to najlepiej na polgodziny przed porą obiadową lub po

a pozniej na stok zjazdy w czasie "obiadowym" są o tyle fajne ze jest malo ludzi

i nie przesadz pierwszego dnia, jeszcze się najezdzisz,
PSdo jakiej miejscowości/stoku jedziesz?