|
Ciężka przeprawa ze Słoweńcami, choć wiadomo że chyba nie przpadkowo ograli Szwecje i zremisowali z Niemcami, choć Ci pierwsi w 3 meczach nie zdobyli punktu a byli wymieniani do wyjścia z grupy.
Słoweńcy zaskoczyli nas szybkimi wyjściami po straconych bramkach Polacy jeszcze się nie zdążyli ustawić a tu już akcja i bramka. Obiektywnie patrząc mecz bramkarzy zdecydowanie zarówno Skof i Szmal bronili dziś bardzo dobrze w szczególności Skof, który wybronił parę rzutów karnych, dodatkowo Słoweńcom pomagały słupki, zresztą nam w końcówce też.
Wystarczyło że rywale zagrali bardziej agresywnie w obronie niż Niemcy i Szwedzi i widać było że nie możemy sobie do końca z tym poradzić łatwe straty w szczególności Bieleckiego który w tym meczu zagrał słabiej niż w porzednich meczach.
Jednak szacunek za walkę do samego końca bo było już beznadziejnie 4 bramki straty ale jednak pokazali charyzmę wolę walki i się podnieśli.
Moim zdaniem Słoweńcy mogą jeszcze trochę namieszać w tej grupie, Hiszpania chyba po za zasięgiem lecz Czesi i Francuzi raczej nas miejmy nadzieje nie zaskoczą i wygramy te mecze, choć wiadomo w sporcie wszystko jest możliwe.
Norwescy sędziowie chyba mieli w pamięci nasze ostatnie zwycięstwo nad Norwegami bo wydaje mi się, że w niektórych sytuacjach gwizdali tak z kapelusza ale to tylko moje zdanie.
W samym sercu trybun, w jego centrum, pojawiło się w piątkowy wieczór słowo pasja. Określenie, które najdobitniej tłumaczy to dlaczego większość z nas pojawia się na Reymonta, choć nie ma wyników, działań marketingowych, czy drużyny, z którą chcielibyśmy w pełni się utożsamiać.
|