Szkoda, szkoda...
Boję się, że SŁoweńcy z racji słabej ławki rezerwowych padną fizycznie w dalszej częsci turnieju i nie dadzą rady urwać punktów ani Francji, ani Hiszpanom...
Nas zniszczyła dziś szybkość SŁoweńców. Jako jedyni odrzucili powszechny w piłce ręcznej "schemat", "rytuał", podawania sobie 240 razy piłki wszerz boiska 15-20 metrów od bramki rywala zanim ktokolwiek zdecyduje się na choć zalążek akcji zaczepnej... Polacy zwyczajnei nie nadążali z grupowaniem sie w defensywie, przez co raz za razem jakiś Bałkaniec był sam na sam ze Szmalem. A to dziwne, przecież nawet na gazeta.pl można było wyczytać, że dzisiejsi rywale tak grają. Jeśli wiedzieli to w Wybiórczej to zakładam, że wiedział o tym każdy w kadrze...
Skutkiem tego był fakt, że przez większość meczu musieliśmy Slowenie gonić. Co im strzeliliśmy to ci 5 sekund później już ripostowali rzutem.
Jeśli dodamy do tego seryjnie przestrzelane karne (chyba nic nie podnosi bardziej cieśnienia w druzynie) to niestety efekt jest taki jaki jest. NIestety, bo to mimo wszystko "tylko" Słowenia (która gwarancji urwania punktów Hiszpanom tudzież Francuzom nie daje) i to my jesteśmy drużyną lepszą, o tym wie każdy. Oby tego punkcika nie zabrakło.
Byle do niedzieli
