Wyświetl pojedynczy post
Uran235
Senior Member
 
Od: 08.2005
Skąd: Łódź

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#19504
Stary 22.01.2010, 22:16
wolfy napisał(a):Wyświetl post
Ale ja nie twierdzę, że Kurto to drugi Cassilas. Uważam po prostu, że nie jest na tyle gorszy od Juszczyka, żeby był sens wracania do tego drugiego.
A generalizowanie o "naszej młodzieży" to zwykły zabieg erystyczny.
W pełni popieram. Sprowadzanie graczy niewiele lepszych( nawet niewiele bardziej ogranych) od młodzieżowców to krótkowzroczne myślenie, wyliczone na osiągnięcie krótkofalowego zysku jak najmniejszym kosztem, posunięcie bardzo zachowawcze, całkowicie nierozwojowe i sztucznie utrudniające rozwój młodych piłkarzy. Ja po raz kolejny podkreślę, że nie dziwię się Leszczakowi, że za wszelką cenę chciał/chce zwiać z Wisły.

Niestety w Wiśle nie istnieje coś takiego jak polityka kadrowa.

Bramka- z tego tematu można pisać doktorat. Przez trzy lata przewinęło się przeszło dwudzistu testowanych bramkarzy. A mamy Juszczyka i Pawełka, tak jak na początku kadencji Skorży. Obaj zyskali na wieku, nie zyskali na umiejętnościach i obydwu za pół roku wygasają kontrakty. Już jest źle, a latem może być fatalnie.

Prawa obrona. Alvarez to dobry pomysł tylko, że zawodnik jest jedynie wypożyczony i nie wiadomo, czy stać nas będzie na wykupienie go. Ponadto w realiach europejskich jest zbyt słaby fizycznie i motorycznie( mała agresywność, kiepska siła, dobra prędkość, ale kiepskie przyspieszenie). Singlar to zawodnik o bardzo podobnym profilu do Urugwajczyka, z tym, że starszy i słabszy w ofensywie. Latem tego roku mieliśmy na oku szerokie grono prawych obrońców, w tym kilku za darmo, ale przedłużono kontrakt ze Słowakiem bo obawiano się ryzyka sprowadzania dwóch nowych piłkarzy na jedną pozycję. W efekcie mamy nieperspektywicznego słabszego dublera z ważnym kontraktem. Ponieważ Wisła nie zwykła sprzedawać zawodników przed wygaśnięciem kontraktu( nawet Cebanu sam siebie wykupił), to Singlar jest większym pewniakiem do gry w prz\yszłym sezonie, co oznacza, że przynajmniej przez najbliższy rok nasza sytuacja kadrowa na tej pozycji nie polepszy się.

Inna sprawa to młodzież. Próbowany na tej pozycji Burliga kompletnie się nie nadaje. To piłkarz albo na skrzydło, albo do ataku, albo na środek obrony. Jest silny, umie wygrać pojedynek jeden na jeden w defensywie i ma walory ofensywne, ale na boku obrony przede wszystkim liczy się tempo reakcji i ustawiania się względem reszty bloku defensywnego, a tego Burliga kompletnie nie czuje, reaguje z olbrzymim opóźnieniem i po prostu widać, że na boku obrony nic z niego nie będzie. Wypowiedzi o testowaniu Kowalskiego na prawej obronie uważam za niesmaczną próbę maskowania błędnej decyzji o powrocie piłkarza z wypożyczenia. Kowalski jako stoper najbardziej musi pracować nad prędkością, zwrotnością i przyspieszeniem- a na boku obony są to cechy jeszcze ważniejsze.

Stoper: Głowacki- 30 lat, Jop- 31, Cleber- 35. Na dziś wygląda to nawet fajnie, tylko Cleber pogra jeszcze rok, Jopa pewnie w przyszłym sezonie już nie będzie. Para Marcelo-Głowacki jest dobra... tylko, że jeden jest łakomym kąskiem transferowym, a drugi często łapie kontuzje. Wyobrażacie sobie europejskie puchary z parą emerytowany Cleber i wracający z Piasta Kowalski? Co możemy zrobić, przedłużyć umowę z Jopem? Czy też może latem będziemy szukali na gwałt stoperów i będzie cyrk jak z bramkarzami? Nawet jeśli latem będziemy mieli do dyspozycji w pełni sprawną parę Głowacki-Marcelo, to wciąż niepokoi obsada numeru trzy- czy Kowalski albo Cleber podołają? I co dalej w szerszej perspektywie? Za rok o tej porze prawie na pewno zostaniemy z parą Głowacki-Kowalski. Trzeci będzie Czekaj. Najśmieszniejsze jest to, że ani Czekaj( ani żaden inny młody piłkarz, nawet sprowadzony) na wiosnę nie ma szans zdobyć jakiegokolwiek doświadczenia, bo blokuje go trójka "staruchów" wymieniona na początku paragrafu. Nie mamy pieniędzy na kupowanie nowego dobrego stopera- ergo latem trzeba będzie szukać wolnego zawodnika. Tylko panowie skauci, panie menadżerze- takiego zawodnika wyszperać i podpisać można, a nawet trzeba, już teraz.

Oczywiście na stoperze może grać Diaz- przy założeniu, że Diaz nie okaże się bardziej potrzebny na innej pozycji i że wcześniej nie zmieni klubu. Jest jeszcze Singlar- tylko tutaj pytanie. Dlaczego przedłużono kontrakt z Singlarem- mocno przeciętnym prawym obrońcą i niewiadomo jakim stoperem i zawodnikiem z małym stażem w drużynie, a nie z Baszczyńskim- również już mocno przeciętnym prawym obrońcą, ale za to świetnym stoperem i zawodnikiem zasłużonym dla klubu? Mówicie pieniądze? Czyli Singlar z Jopem kosztują nas mniej niż jeden Baszczyński( pomijając kwestię sportową- Jop aktualnie nie umywa się do Baszczyńskiego na stoperze)?

Na lewą obronę ponoć kogoś szukamy, ale z radością jeszcze się wstrzymam. Brożek zatrzymał się w rozwoju, Diaz nawet z mocniejszymi klubami ekstraklasy nie daje rady na tej pozycji, nikogo młodego nie mamy.

Podsumowując
MAMY:
Bramka: Pawełek, Juszczyk, Kurto
Prawa obrona: Alvarez, Singlar, Burliga
Stoper: Marcelo, Głowacki, Cleber, Diaz, Jop, Singlar, Czekaj
Lewa obrona: Brożek, Diaz

BĘDZIEMY MIELI LATEM:
Bramka: xxx, xxx(?), Kurto
Prawa obrona: Singlar, xxx(?), Burliga(?)
Stoper: Marcelo(? ? ?), Głowacki(+), Cleber, Kowalski(?), Diaz(?), Singlar, Czekaj
Lewa obrona: Brożek, xxx(?), Diaz(?)

BĘDZIEMY MIELI ZIMĄ:
Bramka: xxx, xxx(?), Kurto
Prawa obrona: xxx, Singlar, Burliga(?)
Stoper: Głowacki(+), Kowalski(?), Diaz(? ?), Singlar, Czekaj
Lewa obrona: Brożek(?), xxx, Diaz(? ?)

Zakładam, że przez najbliższy rok na pewno zakontraktujemy przyzwoitych lewego obrońcę, bramkarza( liczy się przedłużenie Pawełka) i prawego obrońcę( liczy się wykupienie Alvareza). Jestem również pewien, że w przeciągu roku stracimy Marcelo, utrata Diaza jest prawdopodobna, straty Brożka, Burligi i Kowalskiego możliwe. Taka sytuacja, nawet w najlepszym razie, nie będzie utrzymaniem status quo. Najbardziej przerażające jest jednak to, że w całej kadrze jest dwóch młodych piłkarzy, którzy ewentualnie rokują na przyszłość, przy czym jednocześnie trudno liczyć aby przez ten rok dostawali szansę na grę i rozwój. To powinno uświadomić wszystkim jaki ogrom pracy stoi w najbliższym roku przed naszym pionem menadżerskim. W dodatku przy zachowaniu obecnej polityki i tempa pracy trudno spodziewać się pozytywnych rezultatów prac, a pamiętajmy, że mówimy tylko o defensywie. Nasze skrzydła wyglądają dramatycznie, atak wymaga przynajmniej zapewnienia długofalowego utrzymania poziomu. Środek pola potrzebuje kadrowego przeprojektowania.
Ostatnio edytowane przez Uran235 : 22.01.2010 o godz. 22:18.
Odpowiedz cytując