|
Ofensywa, ofensywa i jeszcze raz ofensywa!! Ruszamy się jak muchy w smole, nie potrafimy wyprowadzić szybkiego ataku po stracie bramki, to samo jeśli chodzi o powrót do obrony, gdy Polacy musieli przycisnąć pod koniec, potrafili grać szybko i to przyniosło efekt, tylko szybką grą możemy coś zdziałać dalej.
Nie wiem czy ktoś zauważył, ale w pierwszej połowie realizator pokazał licznik odmierzający czas od zdobycia ostatniej bramki przez Polaków. Licznik pokazywał 9:30 i rósł!!! Dla mnie po prostu to jest makabra, jeśli nawet najsłabsze drużyny, grające z takimi potęgami jak Francja czy Chorwacja, maksymalnie mają przerwę między zdobyczą bramkową 4-5 minut.
<<Każdy z nas ma własny patent by nie stac się JUDASZEM>>
|