Ale pamiętaj, że to przede wszystkim zależy od poziomu ligi i nie trzeba nikomu uświadamiać w którym miejscu jest nasza.
Dlatego uważam, że to euro 2012 i moda na budowanie nowoczesnych stadionów, orlików, autostrad etc. to dla nas taki sam cud jak manna z nieba dla Żydów (nie mylić z żydami), i w tym jest nadzieja.
Cytat:
|
Cupiał jakby miał trochę oleju w głowie i cierpliwości to by mógł taką kasę na Wiśle zrobić ,że ten dług to byłby pryszcz w porównaniu z zyskami.
|
Ekhm, czytałeś może o najnowszej sytuacji Telefoniki? Niedawno ją zamieściłem w temacie "Nibylandia, czyli polityka sportowo-finansowa Wisły Kraków" a potem możemy porozmawiać. Czy Ty naprawdę myślisz, że Wisła jest teraz jedyną rzeczą która obchodzi Bossa? No nie bardzo. Powiem Ci taką ciekawostkę, że pewnie Wisełka zeszła na dalszy plan a raporty na temat jej funkcjonowania czyta tak, jak czytamy reklamy w skrzynce pocztowej.
Dlatego zamiast wyrzucania pieniędzy na pensje dla tych grajków (nie obrażajmy prawdziwych piłkarzy) wystawiałbym skład złożony jedynie z młodzieży. Liga jest tak beznadziejna, żenująca, śmiesznie słaba że i tak bez problemu by się w niej utrzymali a za zaoszczędzone pieniądze zainwestowałbym w szkółki lecz prawdziwego typu La Masia, czyli szkółki Barcelony. Wtedy nie tylko Wisła stałaby się dobrym, EUROPEJSKIM klubem, lecz na mecze reprezentacji Polski musielibyśmy wysyłać połowę naszego składu, jak było gdy Wisła szalała w sezonie 2002/2003 w europejskich pucharach.
Kolejną rzeczą jest zmiana hierarchii w klubie. Nie może przecież byc tak, że za wyniki odpowiada jedynie trener, który w klubie jest producentem (pierwsze ogniwo łańcucha pokarmowego), a piłkarze są wyżej w hierarchii od samego prezesa klubu, a dopiero jebani są przez właściciela klubu.
Szacun dla tych, którzy dotrwali jakoś do końca postu. Po prostu szlag mnie jasny trafia jak widzę to bagno, ponieważ widzę w tym kraju ogromny piłkarski potencjał, lecz zrobione zostało wszystko, byśmy się znaleźli w dnie. I ta sztuka się niestety betonowi udała....
PS- Ciekawostka: Wisełka nawet gdy szalała w sezonie 02/03 była tak "świetnie" zarządzana, że klub zamknął roczny bilans z 5 milionowym deficytem (na szczęście w złotówkach).