Cytat:
Wawrzyniak oskarża Legię
Jakub Wawrzyniak poda do sądu swojego pracodawcę? Na to wygląda! Zawodnik domaga się od Legii wypłacenia zaległych pieniędzy za okres, w którym nie mógł grać w piłkę z powodu odbywania kary za doping. Pieniądze miały mu się jednak należeć z tytułu ważnego kontratku z warszawskim klubem.
- Kuba, poprzez swojego menedżera, zażądał od nas sto procent wynagrodzenia za czas, kiedy był i nadal jest zawieszony przez Grecką Federację Piłkarską. My uważamy, że wykazaliśmy dobrą wolę pozwalając mu na to, by mógł u nas trenować. I naszym zdaniem za okres zawieszenia nie powinien otrzymywać takich pieniędzy, jakich oczekuje. Stanowiska są tak rozbieżne, że spór najprawdopodobniej rozstrzygnie trzecia strona - mówi prezes Legii Leszek Miklas.
|
Trzeba być niezłym bezczelnym sq**** żeby z czymś takim wystartować. Najpierw się naćpał zakazanych specyfików, a teraz zamiast Bozi dziękować, że go w Legii nie kopnęli w dupę - jak tylko się trochę pewniej poczuł - straszy sprawą w sądzie.