Wyświetl pojedynczy post
JEDREK76
konserwa
 
 
Od: 06.2004
Skąd: STRUSIA NH

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4519
Stary 21.01.2010, 22:15
1q2 napisał(a):Wyświetl post
Pisząc o przecieku(legalnym żeby nie było) chodziło mi o poinformowanie Tuska przez Kamińskiego.To wiemy na 100% i ja tu z Tobą kompletnie się nie zgadzam że zatrzymanie tej tajemnicy i drążenie sprawy nadal , dawało by jakikolwiek powód do uderzenia w Kamińskiego(Twój tekst o sabotażyście itp)...
Widocznie inaczej definiujemy pojęcie przecieku. W moim odczuciu ten, jak to nazywasz, "legalny przeciek" to jakiś hmm (wybacz może ostre określenie) humbug słowny. Co w takim razie rozumiesz przez słowo przeciek
Dla mnie dotychczas oznaczało to sformułowanie, przedostanie się do osób niepowołanych informacji niejawnej, zabezpieczonej klauzulą tajności. W tym miejscu taka sytuacja nie miała miejsca, Premier jest bezpośrednim zwierzchnikiem szefa CBA, który wręcz miał obowiązek poinformować swojego szefa o sytuacji jaka miała miejsce wokół ustawy hazardowej. I to Kamiński zrobił. Poinformował swojego szefa o nieprawidłowościach jakie dzieją się w tej kwestii. Gdzie tutaj jest przeciek

1q2 napisał(a):Wyświetl post
...Sabotaż imo zrobił właśnie Kamiński - Szczególnie że tu akurat zeznania obu stron są takie same - Nie proponował Tuskowi siedzieć cicho, a podjąć jakieś działania i to takie działania które nie spłoszą Sobiesiaka.
Czyli miał coś zrobić z ustawą ale nie mógł ani zawiadomić prokuratury ani zdymisjonować Chleba i 'Sportowca', bo to od razu spłoszyło by Sobiesiaka...
A nie uważasz, że jeśli było tak jak w chwili obecnej zeznaje minister Kapica, iż już wcześniej (w lipcu bodaj) otrzymał bezpośrednio od Premiera polecenie rozpoczęcia prac nad nowa ustawą hazardową, wystarczyło wówczas poinformować o tym Kamińskiego i nakazać kontynuowania śledztwa

1q2 napisał(a):Wyświetl post
...Natomiast kompletnie nie przesądzam tego skąd wyszedł ten nielegalny przeciek.Mógł wyjść tak od Tuska(choć Tusk nie pasuje mi do tego zupełnie) mógł od Kamińskiego(tu mi bardziej pasuje ale w tym aspekcie nie roszczę sobie praw do obiektywności) , mógł powstać nieświadomie poprzez rozmowy Tuska z 'podejrzanymi'...
Widzisz w tym miejscu wciąż pozostawać będziemy w sprzeczności, albowiem dla mnie to co określasz mianem "legalnego przecieku", jest normalnym kontaktem, rozmową, relacją pomiędzy podwładnym a przełożonym. Natomiast to co określasz mianem "nielegalnego przecieku", jest rzeczywiście przedostaniem się informacji tajnej do wiedzy osób do tego niepowołanych, do osób, które z powzięcia tej wiedzy osiągnęły pewną korzyść. Czy sądzisz, że osobą, która z tego rzeczywistego przecieku osiągnęła korzyść był Mariusz Kamiński

1q2 napisał(a):Wyświetl post
...Tyle że gdyby Kamiński chciał dotrzeć do sedna sprawy, to powinien ją badać nadal , nie informując nikogo - Od tego CBA jest i tu nie ma zmiłuj się...
Przecież ją nadal badał, a raczej czyniła to kierowana przez niego instytucja CBA, poinformował jedynie swojego szefa o dotychczasowych ustaleniach. Chyba nie sugerujesz, że od momentu spotkania Kamińskiego z Tuskiem, CBA zaprzestało prowadzenia śledztwa w tej sprawie, że śledztwo zostało przerwane

1q2 napisał(a):Wyświetl post
...Zauważ co teraz jest.
Zamiast niepodważalnych dowodów na Chleba i Drzewieckiego , mamy tylko rozmowy telefoniczne - Co ciekawe najpewniej kwestia 'na 90 procent to załatwię' - odnosi się do kompletnie innej sprawy a Kamiński przedstawił to jako koronny dowód na winę vs ustawy hazardowej.Mimo nacisków obu panów ustawa nie została zmieniona - dopłaty nie zostały usunięte - czyli czysto procesowo sprawa jest kiepska.Mam nadzieje że i tak będą zarzuty ale na bank mniejszej wagi.
Schetyna - kumpel Sobiesiaka się wykpi, bo oprócz matactw co do spotkań z nim nic nie można mu karnego zarzucić.

I ostatnia kwestia, czyli skąd nastąpił ten 'prawdziwy' przeciek - sprawa jest także nie do ruszenia.Pis będzie mówił że to od premiera - PO że to od Kamińskiego = zwykła napierdalanka polityczna, bez żadnej wartości procesowej.Postaną 3 różne raporty komisji, gdzie przynależność partyjna określi winę - także beż żadnej wartości procesowej - kwestia który przejdzie to tylko sprawa czy uda się przekabacić PLS na stronę opozycji czy nie - najpewniej nie
Czy to jest dobre poprowadzenie sprawy przez CBA? - chuja jak dla mnie, to tylko jest na zrobienie szumu przed wyborami = próba uwalenia Tuska a cała sprawa oprócz politycznych kilku ofiar, jest sprowadzona do kwestii 'komu wierze'...
Co do dalszego przebiegu tej sprawy nie będę polemizował, zapewne będzie tak jak napisałeś, sprawa się rozmyje, ponieważ zarówno prokuratura, jak i większość komisji nie ma na celu dotarcia do prawdy. I od razu uprzedzam, iż pisząc o większości komisji nie mam na myśli posła SLD Arłukowicza, który rzeczywiście pozytywnie mnie zaskakuje.

Jednak Ty jako winowajcę zaistniałej sytuacji wskazujesz Mariusza Kamińskiego, co stoi w sprzeczności nawet z Naszą dotychczasową wiedzą. Otóż to nie On próbował wpływać na kształt ustawy, to nie On miał naganne (to zbyt delikatne słowo) kontakty z biznesmenami branży hazardowej.
On, a właściwie kierowana przezeń instytucja odkryła tą sprawę i w moim odczuciu dość sprawnie prowadziła. Rozbieżność nasza dotyczy kwestii poinformowania Premiera i tutaj raczej do porozumienia nie dojdziemy. Jak wyobrażasz sobie współpracę podwładnego i przełożonego, którzy nie mają do siebie zaufania A ukrywając przed Premierem taką informację właśnie na taki zarzut co najmniej by się Kamiński naraził. Przecież wówczas właśnie przeciwko Niemu wysunięto by cały arsenał zarzutów o zatajenie jakże ważnego i istotnego śledztwa przed swoim przełożonym. O "prowokację" mającą na celu obalenie rządu etc. Jako przykład mogę Ci podać jednego z posłów komisji z PO Jarosława Urbaniaka obecnie wyrażającego pretensję (czy wręcz zarzut) pod adresem Kamińskiego, iż nie odnotowywał czy nawet nie rejestrował przebiegu rozmów z Premierem. Otóż pamiętam jak dziś tegoż samego posła wyśmiewającego ministra Ziobrę, który nagrał na dyktafonie swoją rozmowę z Lepperem. Podaję Ci tą sytuację jako przykład tego, iż niezależnie jak postąpiłby Mariusz Kamiński i tak w przekonaniu tegoż środowiska to On będzie głównym winowajcom afery hazardowej. Zauważ, że Kamiński sam podpowiadał Premierowi sposób zachowania się, tak aby sprawy tej nie zdekonspirować.
Po kiego grzyba spotykał się Premier w takim razie z Chlebowskim, Drzewieckim, Schetyną Dlaczego nie poinformował go o rozpoczęciu prac nad nową ustawą

Niestety ale odnoszę wrażenie, że Platforma stworzyła system o którego istnienie wcześniej oskarżała PiS. System w którym wykorzystuje instytucje państwa przeciwko niewygodnym sobie osobom (vide postępowanie rzeszowskiej prokuratury wobec Kamińskiego i obecnie oskarżenia wysuwane wobec niego w związku z aferą hazardową), a interes grupki ludzi i notowania partii są ważniejsze od interesu państwa.

1q2 napisał(a):Wyświetl post
...Tu się kłania powiedzenie czy chodzi o gonienie króliczka czy o jego złapanie.Dla mnie CBA miało możliwość by go złapać - gdyby projekt wyszedł bez dopłat, kilku ważnych prominentów PO, najpewniej trafiło by do pierdla, natomiast tak to wyszło gonienie króliczka i umoczenie w to Tuska, któremu wszystko można zarzucić ale nie szemrane interesy , bo gość robi wszystko by akurat ta kwestia była poza dyskusją...
Równie dobrze moglibyśmy zarzucać Kamińskiemu że nie powinien zwracać się o podsłuchy w tej sprawie do Prokuratora Krajowego, który jest dobrym znajomym z Wrocławia wicepremiera Schetyny. Przecież powinien się liczyć z tym, że w ten sposób spali sprawę, bowiem istnieje możliwość, iż Schetyna dowie się o zainteresowaniu CBA tą sprawą. A co do intencji Tuska to tutaj też raczej do porozumienia nie dojdziemy.

1q2 napisał(a):Wyświetl post
...Słynny pokaz na inauguracje rządów PO , z Sawicką braną w kajdany , nie było w konwencji - patrzcie jak ten Pis wrabia ludzi a w konwencji - strzeżcie się brudnych interesów...
A jak się wówczas dostało CBA, za działania polityczne, wykorzystywanie biednej, naiwnej posłanki