Kbobt napisał(a):

Może zamiast siedzieć tylko przed monitorem wyjdźcie czasami pokopać piłkę. Takie drobne urazy zdarzają się nawet dość często przy ostrej grze i jest to ból nie do opisania. Jeżeli byłby to mecz o jakąś stawke to pewnie łyknął by kilka ibupromów i grał. Ale jaki jest sens faszerowania się proszkami specjalnie na mecz z jakimiś ogórkami ?
Odnośnie obecnej polityki transferowej to Wisła wykonuje obecnie najmądrzejsze ruchy w całej ekstraklasie. Na początek pozbywa się piłkraskiego dna : Cantoro, Cebanu, Ćwielong. Następni do odstrzału czekają zapewne : Gołoś, Burliga, Kowalski, Łobodziński, Jirsak :(
A na transfery do klubu przyjdzie czas, czy my gramy jutro finał LM, lepiej mieć dzisiaj gracza średniej klasy za 500.000 e czy poczekać 2 tygodnie i mieć zawodnika odrazu do pierwszego składu za 200.000 ?
Najpierw szrot aut a natępnie 1-2 zawodników pierwszego kalibru w każdym okienku )
|
W KOŃCU! W końcu przeczytałem na tym forum jakąś trzeźwą "analizę" naszej "polityki" transferowej. Ja już mam dość trzymania u nas takich piłkarzy jak Ćwielong, Łobo czy Jirsak. "Bo może kiedyś zakoczą, może kiedyś będą strzelać". Kurde, to nie są piłkarze, któzy mają po 17-19 lat. Albo się nadają, albo nie. I niech mi nikt nie mówi argumentu w stylu: "Będą kontuzje, to nei będzie czym grać". No jasne, trzymajmy ich za duże pieniądze (pensja) tylko po to żeby miał kto zagrać wiosną z Odrą czy inną Polonią Bytom. Niektórzy zapomniają, że wiosną mamy ledwie 13 meczów- do Mistrzostwa prawie na 100% starczy nam jakieś 9 zwycięst. A ja wolę w tej chwili sprowadzać w każdym okienku 1-2 zawodników, którzy WEJDĄ do pierwszej 11. Jak latem Kirm czy Alvarez (inna sprawa, że częściwo jest to przez brak konkurecnji, ale przyznać trzeba, że poziomem na pewno nie odstają).
Transferów się spodziewajcie ale w lutym(jak zawsze Wisła robi w zimowym okienku transferowym). Kiedy jeszcze wielu piłkarzy będzie chciało odejść a jedynymi ich kierunkami transferów może być Polska albo Rosja.