|
Prędzej spodziewam się, że po "oddaniu" stadionu do gry na trzech trybunach miasto stwierdzi, że to wystarczy i żadne inwestycje nie zostaną już dokończone. Na zasadzie "niech się operator (czyt. Wisła) martwi".
Pamiętaj, ze niedopuszczona do użytku trybuna D to ta, która robiła i miała robić klimat na tym stadionie. Jeśli młyn przeniesie się na E, to jest to bardzo blisko sektora gości. Kolejne kłopoty coraz realniejsze...
Poza tym założenie było inne: po to cały rok gramy w Sosnowcu czy na Hutniku, zeby od nowego sezonu z pompą wystartować na nowym, wykończonym w stu procentach stadionie. A nie, że tu część zamknięta, a tu wnętrza nie wykończone, a tu nie zdążyli urządzić restauracji, a tu nie ma gdzie się wysikać...
|