|
a ja jako przykład nieudolności działaczy podam tylko, że w każdym "normalnym" klubie negocjując odejście zawodnika i jednocześnie przyjście na jego miejsce innego najpierw się dopina transfer DO klubu, a dopiero potem, mając pewność kadrową daje się zielone światło na odejście. Jak się zrobi odwrotnie(patrz: obecna sytuacja Wisły) to gaże i ceny negocjowanych zawodników idą automatycznie w górę(bo przecież wszyscy wiedzą, że nie mamy napastnika to MUSIMY jak najszybciej kupić zastępstwo). Czy w tym klubie naprawdę nie ma nikogo kompetentnego?
|