sergio napisał(a):

Jakiś czas temu pisałem tutaj o tym filmie,naprawde godny uwagi i zapamietania.
O podobnej tematyce jest film Iluzjonista jesli nie widziałeś to rówież polecam
|
Widziałem oba ale moim zdaniem ciężko je porównywać. Iluzjonista to dobre kino rozrywkowe o magiku, a Prestiż mimo wszystko ciekawszy, bardziej zakręcony, z niesamowitymi kreacjami aktorskimi (przede wszystkim Bale, Jackman i Bowie).
Obiecałem sobie że nie... ale muszę, muszę, muszę! Byłem na Avatarze - bajeczka bez pomysłu, ciągłe zapożyczenia scen z innych filmów i chyba złość Camerona że nie poprosili go o reżyserię którejkolwiek części Gwiezdnych Wojen (aż sobie chłop własny Endor, własne maszyny kroczące i własnego Hana Solo musiał stworzyć). Cieszyłem się, że zamiast Avatara wybrałem parę dni temu Sherlocka i trzeba było na tym zakończyć styczniowe wycieczki do kina...