kot napisał(a):

|
Kogo to obchodzi, że prace na trybunie zachodniej, praktycznie zostały przerwane ?
|
I dlaczego nikt w tej sprawie nie reaguje? Budowa stadionu, choć jest największą i najbardziej spektakularną inwestycją miejską od lat, toczy się jakby gdzieś z boku, poza nami wszystkimi i nawiasem żywego zainteresowania krakowian. Media milczą, nikogo nie pilnują (publikacji zdjęć przez Wiślackie serwisy nie liczę), klub nie podsyca zainteresowania, tak jakby to od początku było jakieś wstydliwe, kukułcze jajo a nie wielksza szansa dla klubu, Krakowa i mieszkańców.
U nas dosłownie wszystko wygląda na opak, budujemy coś w zamyśle i założeniach wspaniałego, nawiązującego do międzynarodowych standardów, a większości to po prostu "wisi" lub jest na tyle mało ważkie, że śmiało może stać się np: elementem gry przedwyborczej, zamówienia u kolegi architekta, zamiast u profesjonalisty, mędrkowania, co by tu jeszcze się dało "zracjonalizować" i oszczędzić"...
My na prawdę nie żyjemy w normalnym kraju i normalnym społeczeństwie.
Przecież gdyby takie opóźnienia, błedy, niejasności, niedomówienia, aroganckie traktowanie tematu, "opylanie go" miało miejsca np: w Niemczech, Francji, Anglii, to media władzom miejskim i nie tylko nie dałyby żyć, kibice podobnie, działacze klubowi zapieprzaliby jak w zegarku pilnując wszystkiego, każdy źle wykonany detal byłby nagłośniony i rodziłby poważne konsekwencje dla osób, ktore doń dopuściły, nikt nie stałby biernie, konferencja prasowa goniłaby konferencje - a u nas...Nowy film made in Bareja kręci się w najlepsze i nikogo to nawet nie szczyka.
Coś jest tu nie tak jeszcze bardziej, niż myślimy...