Sopranos napisał(a):

A widzisz różnicę pomiędzy Costlym, a Łobodzińskim czy jednak dalej wolisz zadawać głupie pytania?
|
Widzę jedną. Jeden jest pomocnikiem a drugi napastnikiem. Poza tym brak. Obydwaj są średniej klasy zawodnikami. A z Costlyego to taki snajper jak z Łobo król asyst.
Z tym, że w eter poszło hasło " w Bełchatowie mu się nie chciało, tutaj będzie zasuwał. po mistrzostwach podrożeje i zarobimy na nim krocie" i każdy powiela to samo i uważa go za świetnego napastnika. 59 spotkań i 14 goli, to proszę Cię. Podstawek ma podobny bilans w naszej lidze....ale przepraszam w Bełchatowie mu się nie chciało.