emjot napisał(a):

prawie trzy lata temu Ćwielong był tu witany prawie jak zbawiciel
podobnie jest teraz z Costlym, który podobnie jak Ć. jest przeciętnym kopaczem, w dodatku jeśli w ogóle się tu pojawi to jest znacznie od Ć. starszy, czyli bardziej rozwinąć się raczej już nie może... no a na dodatek jest strasznym leniem (tu się akurat wpisuje doskonale w konstelację naszych gwiozd
|
Nie porównujmy Ćwielonga z Costlym. Wystarczy jedno pytanie - czy Ćwielonga ktoś chciał w Anglii - albo przynajmniej gdziekolwiek indziej na Zachodzie? lub inne - Czy Ćwielong gra i strzela bramki w reprezentacji?
Costly to jak na naszą ligę bardzo dobry piłkarz, tylko musi mu się chcieć. Kto oglądał choć jeden mecz Bełchatowa w tej rundzie i widział walczącego Costly'ego (a o dziwo zdarzało mu się), to widział, że techniką ten piłkarz przerastał wszystkich w Bełchatowie, mocne, dokładne podania po ziemi, dobra kontrola nad piłką - to jest po prostu jak na nasze ligowe warunki bardzo dobry napastnik.
Przy okazji dowiemy się też co o grze wie Maciej Skorża - bo to idealne ogniwo do jego "taktyki" o której tyle mówił. Jedyny problem, to niestety to, że Kraków to dużo bardziej rozrywkowe miasto od Bełchatowa i przydałaby się "silna trenerska ręka", a tego niestety u nas niewiele.