|
No cóż, pozostaje liczyć, że z Costlym to nie blef.
I raczej jestem spokojny, że wybryki podobne do tych z Bełchatowa już mu sie nie będą zdarzały. Bądźmy powazni - mimo wielu przejawów patologii organizacyjnej w naszym klubie - GKS to jednak nie Wisła, a Bełchatów to nie Kraków.
To jedno. Drugie - Costly ma przed sobą najważniejsze 6 miesięcy w karierze! Jak je wykorzysta może przestać być napastnikiem anonimowym w skali europejskiej. Pozycję w kadrze ma już wyrobioną, wystarczy ją utrzymać... Fakty te z pewnością spowodują, ze jego temperament zostanie trochę utemperowany, a sam zawodnik skupi się wyłącznie na grze.
|