Incognito2192 napisał(a):

|
Fakt faktem - Zieńczuk nie był jakimś wypasionym piłkarzem. Ale na tle obecnej drużyny to był wirtuoz. Jego wadą było to, że gdy szło kiepsko to znikał niczym Brożek.
|
Zieńczuk był solidny. Miał mnóstwo asyst.
Łobodziński jest tragiczny - jego wkład w dorobek punktowy drużyny jest śmiesznie mały. Ma średnią 1.3 bramki na rundę, dorzuca do tego może ze trzy asysty. To jest dno. Piotrek Ćwielong, grając ogony na różnych pozycjach ma
identyczne osiągnięcia bramkowe (cztery bramki!).
Dlatego nie zgadzam się z oceną FraMata. Łobodziński nawet w Zagłębiu nie błyszczał - miał tam
tylko jedną dobrą rundę, w której strzelił siedem bramek.