Wyświetl pojedynczy post
FraMat
Senior Member
 
 
Od: 03.2003

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4455
Stary 18.01.2010, 18:51
wolfy napisał(a):Wyświetl post

Masz statystyki - w czymś się pomyliłem?
W niczym się nie pomyliłes, za wyjątkiem robienia z Zienczuka boga futbolu...
Dobrze, ze podkresliłeś, że nie miał konkurencji
Owszem, ma niezłe statystyki, z których wiekszość (2004/05 oraz 2005/06 poza sezonem konia) przypada na okres gdy Wisła praktycznie dzieliła i rządziła w lidze. Chętnie porównam te statystyki Zienia z jego statystkami w występach Wisły na międzynarodowej arenie przeciwko drużynom lepszym od ówczesnej polskiej ligi. Ja z tego fragmentu jego gry pamiętam jedynie grę na alibi i chowanie się na boisku.
Nie twierdzę, że Łobo jest lepszy. On jest bardziej widoczny i stąd łatwiej o krytykę. Zieniu w ważnych meczach (poza sezonem konia) chował się, a dostając piłkę w chwili zaspania obrony przeciwnika potrafił czesto ładnie dośrodkować czy strzelić. Za to szacunek. Do dzisiaj zastanawiam się czy to chowanie sie było elementem taktycznym czy wynikalo z bezradności.
Łobo, gdyby grał w Wiśle z Żurawskim Frankowskim, Szymkowiakiem, Uche mógłby mieć za ten sezon podobne statystyki jak Zieniu. Niestety, męczył się wtedy w Amice, a i tak wystarczyło na słabsze drużyny.

W skrócie: Zieńczuk był dobry na słabą (porównywalnie z ówczesną Wisłą) polską ligę 5-6 lat temu (poza sezonem konia), Łobo na nią też był wystarczajaco dobry. Dzisiaj obydwaj nie spełniają wymagań, (i na ligę i na puchary) bo i poziom Wisły poszybował w dół, a inne ekipy nie odpuszczają
To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać

...nie będę wchodził w dalsze dyskusje z idiotą....


Odpowiedz cytując