Rob_Zombie napisał(a):

Nie ma żadnej analogii. Zieńczuk w każdym sezonie zostawał królem asyst, niezależnie od tego jak bardzo na niego jojczono. Dodatkowo przez 5 lat strzelił dla nas 34 bramki. Łobo przez całą swoją karierę zdobył ich zaledwie 19.
Uważam że nasze skrzydła prezentowałyby się o niebo lepiej z Zieńczukiem na lewej i Kirmem na prawej stronie.
|
Zresztą, on u nas - poza jednym sezonem - zawsze strzelał przynajmniej te 8 bramek na sezon. Zieńczuk nie był zawodnikiem przebojowym, ale był bardzo regularny i solidny - co niewielu zauważało, kiedy jeszcze u nas grał.
Łobodziński to kompletna porażka, on nie ma absolutnie żadnych osiągnięć, a gdyby nie forowanie go przez Skorżę, to prawie w ogóle by nie grał ( okazał się słabszy od Boguskiego, później od Małeckiego, w ostatniej rundzie zaczął przegrywać walkę o skład z Ćwielongiem ). Od Zieńczuka
każdy trener zaczynał ustalanie składu.