Markus napisał(a):

Ponowne zatrudnienie zawsze beznadziejnie słabego Juszczyka i to po prawie 2-letnim cyrku z testowaniem bramkarzy, pozbawia mnie jakichkolwiek złudzeń odnośnie kompetencji menadżerskich Macieja Skorży.
Wstyd i tyle.
|
Wydaje mi się, że to nie kwestia kompetencji, tylko aktualnej polityki klubu oraz sytuacji finansowej, w której on się znajduje. Trzeba sobie szczerze powiedzieć, że Wisła zawaliła sprawę z Nurkoviciem, bo gdyby nie to ciągłe przeciąganie, to prawdopodobnie byłby on już dzisiaj naszym zawodnikiem. Weźmy jednak pod uwagę również to, że Skorża prawdopodobnie musiałby wybierać pomiędzy niezłym bramkarzem, za którego trzeba będzie zapłacić konkretną kwotę (więcej niż 50 tys euro), a pomocnikiem lub napastnikiem, to na chwilę obecną wybór wydaje się być oczywisty. Wisła odpadła z pucharów, nie zarabia z tytułu sprzedaży wejściówek, a do tego musiała zawiesić umowę z BAH. Trzeba przyznać, że to mocno ogranicza pole manewru. Inna sprawa, że polityka klubu jest bardzo krótkowzroczna, bo z obecną kadrą być może uda się obronić tytuł, ale po sezonie odpadają nam: Jop, Alvarez, Gołoś, a pojawią się zapewne również kolejne wakaty na innych pozycjach. Również niestety bramkarza, bo Juszczyk jest rozwiązaniem najwyżej na przetrwanie do końca sezonu. Natomiast jeżeli trafią do nas sensowni zawodnicy na inne pozycje, to będzie można to jakoś przełknąć.