|
Sami dajcie na luz, bo to Wam go brakuje. Po kilka stron smutów dziennie się produkuje w tym temacie. Nie mówię, ze nie ma ku temu podstaw. Faktycznie nasza sytuacja jeśli idzie o transfery nie jest najlepsza. Ale od wypisywania tego z częstotliwością czterech postów na godzinę, w Wiśle nic się nie poprawi, natomiast tą pisaniną psujecie humor sobie i innym. Jak zazwyczaj nie trawię Pysia i jego głupawki, to akurat dzisiaj się mu udało spłodzić coś na poziomie.
A co do konkretów. Jak zwykle Serba jeszcze nikt na oczy nie widział, ale już spodziewają się kolejnego Beto. Chłop gra w swoim klubie i to regularnie, młody jest, jak na 11. drużynę ligi 4 bramki to niezły dorobek- nikt w klubie więcej nie strzelił( zresztą u nas Mały bramek ma 7, a Brożek 5- a jesteśmy przecież liderami). Ze statystyk jedyne co martwi to kartki- cztery, z czego jedna czerwona, to jak na napastnika sporo. Nie sprawdzi się to trudno( dlatego jest NA TESTACH), ale w porównaniu do eksperymentów w zeszłych okienkach transferowych ja widzę postęp.
Co do Costly'ego, to nawet jeśli się nie sprawdzi, to możemy jeszcze na nim zarobić. Starczy, że raz czy dwa pokaże tę swoją sztuczkę na MŚ i powinien znaleźć się kupiec. Zresztą wątpię zeby grał gorzej od Ćwielonga. Pytanie ile w tym prawdy, a ile dziennikarskich domysłów?
|