Wyświetl pojedynczy post
cfa
Senior Member
 
 
Od: 08.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#18790
Stary 17.01.2010, 22:07
bungo79 napisał(a):Wyświetl post
i bardzo dobrze ze pisze poniewaz warto przypominac takim indolentom jak ty antydokonania macieja skorzy. tu nie trzeba na bieząco wyrabiac sobie opini o jego warsztacie trenerskim, po 2.5 roku obserwacji kazdy ma prawo ocenic to co widział. dl amnie to mierny trener który swoją pseudopijarowską paplaniną zdołał przykleić do swojego serca połowę kibiców do tej pory wspierających klub wisła kraków. to dla mnie jest zjawisko na miarę pojawienia leppera w polskiej klasie politycznej. nie zamierzam wykłócać sie też o jego kompetencje, miał czas by pokazać jakim jest człowiekiem i trenerem i wywiązał się z tego zadania na swój sposob. jednym podoba sie jak mówi i jakim jest 'na poziomie' facetem, innym nie podobasię jakim jest ignorantem i w jak nieumiejetny sposob podchodzi do swoich obowiązków. nie musze oglądać 4 razy avatara żeby stwierdzić że to tania wysokobudżetowa szmira dla dzieci potrzebujących szybko po sobie przeskakujących obrazków. podobnie jest ze skorżą. nie musze i nie mam ochoty oglądać zespołu któremu kibicuje pod wodza tego dyletanta. wolfy odwala kawał dobrej roboty przypominając kto siedzi za sterami statku któremu wszyscy kibicujemy i chwała mu za to. uważam że najwiękrzym wzmocnieniem wisły kraków, byłaby zmiana pana trenera - nazwisk ew. nastepców nie będe wymieniał, nie sądzę że to takie trudne zatrudnic młodego trenera, najlepiej byłego piłkarza z zagranicy pokroju dana petrescu, za średnie pieniądze i pozwolic wykożystać jego kontakty i warszat. skorza, jak pawełek, to tej samej klasy pracownicy klubu wisła kraków. tyle ze na innych pozycjach. pzdr
Tylko, że trener z zagranicy wprowadzał by zagraniczne wzroce. Petrescu np. trenował kopaczy tak jak na zachodzie i co się działo ? Każdy narzekał, że jest katem itd. Wieć przy następnym zagranicznym trenerze który wymagałby od nich więcej wysiłku na treningu kopali by pewnie dołki.
W sumie do dziś nie mogę pojąć, że spośród piłkarzy pierwszego zespołu, ludzi którzy zarabiają pieniądze które dla mnie pozostają w sferze marzeń, tylko jeden potrafi zostać po "godzinach" i pracować nad sobą.
Odpowiedz cytując