Cytat:
Może dlatego, że Levadia nie okazała się przypadkiem? Że tamta kompromitacja nie była skutkiem tylko zlekceważenia rywala i faktu, że był on w pełni sezonu?
Przypomnij sobie nie tak dawne mecze z Lechem, Legią i (o zgrozo!) Cracovią. Coś jednak nie gra dalej...
|
Czasy w których goliliśmy wszystkich 5:0 minęły bezpowrotnie, W tej lidze zaangażowaniem i przy odrobinie szczęścia każdy może wygrać z każdy. Z resztą Legia Lech nasi najwięksi rywale grają zdecydowanie gorzej od nas o czym świadczy tabela.
Petrescu remisował/przegrywał z patałachami gorszymi od Levadi, w pucharach dostał u siebie od drużyny która była na ostatnim miejscu w swojej lidze. Kasperczak miał swoich Gruzinów. Jaki jest sens doszukiwać się sensacji w porażkach z Legią, Lechem, Cracovią ?
Kiedy wy dostrzeżecie że przerywamy przez czynniki takie na które najlepszy trener na świecie nie ma wpływu. Bo jak można nazwać podanie na 3 metry do kolegi które skierowane jest na wysokości kuta**.