Mnie Avatar bardzo się podobał.
Pewnie, że to prosta "bajeczka"
Pewnie, że fabuła oklepana do bólu
Pewnie, że bardzo moralizatorski (Irak, ekologia)
...
...
ale film ogląda się kapitalnie, tylko trzeba iść z nastawieniem, że to typowe kino rozrywkowe, żadna rewolucja itd.
Ponad 2h zleciały mi nawet nie wiem kiedy. Pandora jest niesamowicie piękna, do tego w 3D. No i dla mnie plusem jest, ze 3D jest nienachalne. Nie ma tu kupy przedmiotów lecących w twarz i tego typu "numerów". Nie wiem jak to opisać ale to 3D jest takie hmmm "naturalne", jak gdyby nie rzucające się w oczy od pewnego momentu. A jednak jest

Coś jak z makijażem u ładnych kobiet. Wiem, że wiele osób jest rozczarowane 3D w Avatarze, właśnie przez to, że nic nie wylatuje z ekranu.
Szedłem na film z nastawieniem, że to będzie tylko reklama efektów specjalnych, a jednak okazało się, że to na prawdę dobry film. Nie arcydzieło ale na pewno nie szmira. Jak ktoś nie pójdzie do kina z nastawieniem "mnie się to nie spodoba, bo ja jestem koneserem dobrego kina i TAKIE filmy są dla mas a nie dla mnie" to powinien być zadowolony. Dużo akcji, trochę śmiechu, trochę wzruszeń, dużo uczty dla oczu bo efekty plus wizja kolorowej Pandory są niesamowite.
Byłem w Kijowie, podobno IMAX jest lepszy tylko pod względem wielkości ekranu.