Czulem ze temat Nowaka w Wisle powroci, ale nie sadzilem ze bedzie to juz w tym okienku. Zapewne przyczynila sie do tego niestabilna sytuacja GKSu oraz klopoty zdrowotne Brozka. Ogolnie juz od jakiegos czasu jestem zdania, iz sposrod napastnikow grajacych w polskiej lidze, to jedyny godny zainteresowania kandydat o predyspozycjach, ktore powinny wystarczyc do tego, by z pozytywnym skutkiem zaistniec w Wisle. Oby tylko zdrowie dopisywalo, bo ze jest ono wazne, wszyscy wiemy. W przypadku Dawida Nowaka pocieszajace jest to, ze za kazdym razem gdy wracal do gry po przerwie spowodowanej urazem, prezentowal sie korzystnie juz w zasadzie od pierwszych minut po wejsciu na boisko. W tym wzgledzie przypomina wiec bardziej Glowackiego lub Szymkowiaka, niz zawodnikow ktorzy do formy wracaja tygodniami badz miesiacami.
tofik napisał(a):
|
Dlatego bardziej przychylałbym się do Costlyego, który ma szansę wystąpić na MŚ, może wepchnie tę jedną bramkę, albo będzie miał asystę i na pewno na nim nie stracimy.
|
Pamietam ze identyczne plany byly wobec Lobodzinskiego, ktory jechal na ME
No ale o ile w tamtym przypadku, byl to plan z gory skazany na porazke (przynajmniej dla mnie), o tyle tu jest to bardziej prawdopodobne, gdyz Costly w przeciwienstwie do naszej ligi, czasem cos w reprezentacji pokaze.
Mimo to nie jestem zwolennikiem sprowadzenia Costlego.