Wyświetl pojedynczy post
Raphael
Senior Member
 
Od: 07.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#18453
Stary 15.01.2010, 00:39
wolfy napisał(a):Wyświetl post
Wszystko to, co napisałeś jest myśleniem życzeniowym, opartym nie wiadomo na czym (szczególnie wytłuszczone fragmenty).
To nie jest żadne myślenie życzeniowe. Wiele było przypadków piłkarzy, którzy po okresie częstego odnoszenia kontuzji wychodzili na prostą. Oczywiście jeśli upatrzy się jakiegoś piłkarza i postanowi wszystkim wmawiać na forum, że jest skazany na kalectwo to trudno się pewnie z tego postanowienia wycofać. Zdaje się, że to Ty jakiś czas temu pisałeś, że D. Nowak nie powinien być w ogóle dopuszczony do uprawiania piłki ().

wolfy napisał(a):Wyświetl post
Co do kwestii pucharowych - wybacz, ale przy tym trenerze ten argument raczej odpada. Dwumecz z jakimiś leszczami na końcu świata możemy zagrać nawet rezerwami (może nawet lepiej - będzie się chłopakom chciało), a na Puchar Polski wzmocnień nam nie potrzeba.
I znowu musisz wykorzystać okazję żeby dopiec Skorży. Wystarczy jedna wpadka (której nasz menedżer jest tylko jednym z ojców) i ten trener jest spalony. Na zawsze... Nic już więcej nie osiągnie. Dwa mistrzostwa na dwa sezony i dobra postawa w pucharach w poprzednim sezonie to był tylko wypadek przy pracy w wielkim dziele niszczenia Wisły

wolfy napisał(a):Wyświetl post
Pomijam już fakt, że taki Nowak to nie jest piłkarz na poziom ligi europejskiej. Przy solidnych obrońcach to ja go jakoś nie widzę...
Ale nawet gdyby był Messim - z trybun nam nie pomoże.
Ćwielong takim jest? A skoro już wspominasz Messiego to właśnie Argentyńczyk był swego czasu takim samym piłkarzem jak Nowak w kwestii czestotliwości odnoszenia kontuzji. Potem m.in. zmieniono mu dietę i treningi. Nie pisze tego dlatego, że uważam to za remedium na wszelkie kontuzje tylko zaznaczam fakt, że zazwyczaj są możliwości zaradzeniu takiemu problemowi jeśli kompetentni ludzie tym zajmą.

Dobry i przydatny piłkarz nie musi być 100% okazem zdrowia. Gdyby tak było to Błaszczykowski nie miałby czego szukać w Borussi. Nie przedłużono by też z nim kontraktu. Jeleń nie stałby się gwiazdą Auxurre, a Głowacki już dawno wyleciałby z Wisły.
Odpowiedz cytując