Wyświetl pojedynczy post
LuKaS TSW
Senior Member
 
Od: 12.2005
Skąd: Polska

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4530
Stary 14.01.2010, 23:28
Siedzi facet w barze i pije piwo, niby nic się niedzieję...spogląda w prawo a
tam na końcu baru niezła laska. Facet patrzy i myśli "niezła laska" "Kurde,
podejdę i zagadam, no taka sztuka, taka okazja, prawie sami w barze... idę...".
I już ma wstać i myśli "No ale co ja mam powiedzieć, tylko się wygłupie, zrobię
z siebie debila, laska mnie wyśmieje i dzień do dupy". Wypił więc piwo i prosi
barmana o następne...pije...patrzy a ONA dalej tam siedzi...sama aż się prosi
żeby do niej zagadać. Wypił piwo i znów myśli "Nie no taka sztuka, no kobieta
marzenie, no okazja na wyciągnięcie dłoni, idę, zagadam na pewno coś wymyśle". I
już miał do niej podejść ale znów pojawiły się wątpliwości, co powiedzieć, że
się wygłupi itp. więc został przy piwie. Wypił zamówił następne...pije...a w
myślach tylko "jedno" we krwi już 3 piwa, nabrał animuszu...mówi do siebie "
Idę, raz kozie śmierć, jak nie pójdę będę sobie w brode pluł...coś się na
miejscu wymyśli..." Wstaje, patrzy...a kobiety już nie ma... Siada
zrezygnowany "No taka okazja, a ja taki głupi zamiast iść od razu,
sama ze mną...nie no, trzeba było zagadać..." Zasmucony, rozżalony zamawia
czwarte piwo...tak na pocieszenie...pije, sączy przeżywając porażkę, zerka w
prawo...a tam...tak to ONA wychodzi z kibla...i siada przy barze. "Nie no teraz
to znak od Boga, idę, coś na pewno powiem ale szansy nie zmarnuje" Jak pomyślał
tak zrobił... Bierze piwo, podchodzi do kobiety, (jedna ręka na bar, podpiera
sobie głowę, w drugiej ręce piwo) uśmiecha się i pyta luzacko... "...I co
srałaś?"
Bo takich stworzył nas świat, pełnych pogardy, zła i grzechu. Więc zawsze dumnie będziemy trwać, teraz i zawsze i na wieki wieków.
Odpowiedz cytując