Cytat:
|
Wisła w poniedziałek na swojej oficjalnej stronie internetowej informowała, że Alvarez zostanie wypożyczony z opcją pierwokupu i wiele mediów zaczęło to bezmyślnie powtarzać. Tyle tylko, że jego kontrakt z Regginą obowiązuje do... 2010 roku. Jak więc jest sens takiej umowy?! - Rozmawiałem na ten temat z naszym prawnikiem, który przygotowywał kontrakt, i przyznaję, że wkradła się tu pewna nieścisłość. Nie ma takiej klauzuli, jest tylko mowa o wypożyczeniu, natomiast, jak każdy inny klub, potem będziemy mogli rozmawiać z zawodnikiem na temat jego dalszego pobytu w Krakowie - wyjaśnia po naszej interwencji Ochalik.
|
Wprawdzie jest to tekst sprzed pół roku (na futbolnet), ale wyglądałoby, że obecnie "gadki" w sprawie Urugwajczyka to zwykła zasłona dymna, i wcale się nie dziwię. Pieniądze tak czy siak szykować trzeba, bo jeśli zawodnik nie dostanie nowej umowy, to po prostu odejdzie (albo ktoś go nam podbierze).
A co do innych graczy - w moim odczuciu jeśli Issa Ba się sprawdzi, to może Wisła powinna zaproponować Senegalczykowi kontrakt z gatunku 0,5 + 2 (jeśli się sprawdzi po pół roku, to przedłużamy). Natomiast Costly mógłby być "opcją rezerwową". Jego pozytywną wypowiedź na temat Wisły i Skorży odbieram jako chęć zmiany klubu, połączoną z okazją do lepszego wypromowania się (wszak mundial niebawem, więc Carlo będzie się starał). Jak innego napastnika nie uda się sprowadzić (z braku większej gotówki), a Ćwielonga sprzedadzą, to lepszy Carlo niż dziura w ataku. Jeśli pojedzie na mundial, to Wisełka dodatkowo parę groszy by dostała ("za reprezentanta", tak jak w przypadku Kirma).