Krissu napisał(a):

|
Widzę, że kult jednostki nadal ma się dobrze.
|
Nie przejmuj się - winnego Levadii (Bednarza) rozstrzelano, teraz nikt już nie będzie przeszkadzał Wodzowi.
Tym niemniej plus dla kolegi saklaka za rewolucyjną czujność - wróg nie śpi, wróg mąci.
Generalnie - powinniśmy być szczęśliwi, że dzięki geniuszowi Skorży przegraliśmy tak nieznacznie z taką firmą, jak Levadia.
To nie była klęska, to był właściwie sukces!
Taki na miarę naszego obecnego trenera...
A, że przez to teraz mamy problemy finansowe?
Niech się Wilczek martwi!