kot napisał(a):

|
Jeszcze raz namawiam do spowodowania poważnej, miejskiej debaty politycznej nad inwestycjami sportowymi Krakowa a zwłaszcza tymi Wiślackimi, choćbyśmy mieli otworzyć Wiślackie miasteczko namiotowe pod Urzędem i Radą Miasta. Ktoś musi uświadomić tych naszych rajców i polityków, że czasy abstrakcji gosodarczej w Krakowie, dobiegają końca, zwłaszcza ze strony wyborców a Wisła musi mieć stadion i infrastrukturę zgodnie z planami i terminami a także niezbędną do życia i biznesowo logiczną halę TS.
|
Kocie, najgorsze, że nawet na debaty jest już za późno - teraz nie czas debat, tylko działania. Trzeba planu wyjścia z tego burdelu i niekompetencji, który się dzieje. Planu "na wczoraj".
Pierwsza rzecz - trzeba się skupić na zabezpieczeniu środków i wykonaniu murawy oraz IT, bo bez tego stadionu do gry nie ma. Możliwość tu jest tylko jedna - nowelizacja budżetu miasta, bo nikt pieniędzy na to nie wyczaruje. Aby to wykonać, ktoś (zapewne znów radny Olszówka, bo nikt inny palcem nie kiwnie ) musi z odpowiednim wnioskiem wyjść i uruchomić prawną procedurę (o ile radny ma takie kompetencje). Lecz aby to zrobić, trzeba błyskawicznie, "na wczoraj", najlepiej przez jakąś niezależną agencję oszacować kompletny kosztorys wykonania wszystkich niezbędnych prac na stadionie, których nie ma w kontrakcie Polimex. Wtedy będzie wiadomo,o ile konkretnie trzeba znowelizować budżet i o ile walczyć oraz będzie można gromadzić poparcie dla powyższej uchwały.
Co jest kartą przetargową kibiców, którą mogą próbować grać i naciskać na polityków? Jedynie głosy w wyborach oraz manifestacje przed nimi. SKWK zamiast iść na otwartą wojnę z Majchrowskim, która za przeproszeniem g....o zmieni, powinna zwrócić się do partii politycznych z czytelną ofertą: wezwiemy kibiców Wisły do poparcia Was, jeśli poprzecie nowelizacje budżetu o kwotę niezbędną do ukończenia stadionu. Trzeba poszukać poparcia, a nie tylko wrogów. Inaczej, będziemy nagłaśniać Waszą niekompetencję przed wyborami. Jedyne, czego boją się politycy, to opinia publiczna i media.
A nagłaśniać jest co - podpisanie kontraktu na budowę stadionu bez murawy to naprawdę jakiś rekord Guinessa idiotyzmu. To tak, jakby ktoś podpisał kontakt na budowę samolotu bez skrzydeł, samochodu bez silnika, lokomotywy bez kół, komputera bez procesora i oczekiwał, że będą działały i spełniały elitarne kryteria. Ktoś w Krakowie wypchnął pojęcie groteski na nowy wymiar.

Daniec powinien wykorzystać to w
kabarecie, naprawdę...
Co jest kartą przetargową klubu? Zapewne jedynie jakieś odszkodowania (zakładam, że klub jakoś zabezpieczył prawnie swoj interes na wypadek niedotrzymania przez miasto terminów). Klub powinien uaktywnić się jak najszybciej w tej sprawie - zwłaszcza, że wedle najnowszych słów Majchra jest operatorem stadionu, z którego przez rok, albo i dłużej nie może jako ten operator korzystać - miastu dalsze trwanie tego stanu rzeczy nie może się opłacać.