|
Gdyby tak jeszcze oprócz Penksy zagadnąć Cantoro, czy po występach w Polsce zechciałby być naszym, wiślackim skautem na Argentynę... Rozmarzyłem się, chociaż w moim odczuciu tacy ex-piłkarze danego klubu mogą być bardzo wartościowymi "wyszukiwaczami" talentów.
No a jak zareagowałby młody Brazylijczyk na dorobku, gdyby usłyszał od Clebera: "Wisła to niezły klub. Kiedyś graliśmy z Barceloną w kwalifikacjach do LM, a ja strzeliłem katalończykom gola. Ze mną grał taki młody Marcelo, o którego pytały się zachodnie kluby". Myślę, że podobne słowa brzmiałyby bardziej przekonująco, niż "siano" niejednego menago. Oczywiście, o ile Wisełka będzie potrafiła z innymi obecnymi (i byłymi) piłkarzami takie umowy zawierać.
|