saklak1906 napisał(a):

No to jedz do Wielkiej Brytani sprzedawac nasze fajki bez ich akcyzy, albo wodke.Przeciez Ci wolno bo w UE jestes.Zobaczymy jak na tym wyjdziesz, a juz wielu naszych rodakow chcialo zaistniec na tym rynku i konczyli z wyrokami.
Hazard to jest inna bajaka niz sprzedawanie skarpetek czy majtek na bazarku i jest regulowane przez przepisy panstw wspolnoty do ktorych UE sie nie miesza.
|
TWE dopuszcza restryktywnie interpretowane ograniczenia w swobodzie przepływu kapitału dt. m.in. sfery podatkowej i wykonywania ustaw polityki finansowej państwa członkowskiego. Tyle, że hazard to raczej nie jest przepływ kapitału (wpłaty są traktowane jako płatności, czyli swoboda akcesoryjna do innych swobód: przedsiębiorczości, towarów, usług itd.) - podpada on pod swobodę przedsiębiorczości (z racji tego, że działalność prowadzona jest w sposób stały, a nie czasowy jak to się ma w przypadku usług), więc tutaj ograniczenia nie mogą być dyskryminacyjne, muszą być uzasadnione interesem powszechnym, muszą być odpowiednie do zamierzonego celu, nie mogą wykraczać poza to, co jest konieczne do zrealizowania celu.
nie wiesz - nie mów.
co do hazardu to można by rzeczywiście powalczyć przed ETS. Trybunał wielokrotnie potrafił poprzez orzecznictwo całkowicie zmieniać wykładnię prawa wspólnotowego, a przecież spornym jest, czy zakaz internetowej bukmacherki to właśnie środek konieczny i odpowiedni dla niepropagowania hazardu. Alkoholu też się przecież zakazuje promować w reklamach, a jednak można go dostać w sklepach.
edit:
oczywiście nie TWE, a TFUE. Ach ta Lizbona
