1q2 napisał(a):

Pewnie i może, natomiast na cenne info bym nie liczył - co więcej stowarzyszenie raczej nie jest do pilnowania terminów czy tez warunków umów zawieranych przez miasto.
(...)
Ja(głupi) myślałem że sprawa co najwyżej o czas się rozbije, tyle że teraz czas gra mniejszą role - bo co z tego że oni zdążą czy nie zdążą jak nie mają najmniejszego zamiaru opłacić budowy całego stadionu.
ps
w takim razie część mojego postu jest nieaktualna ale to nie zmienia faktu że media powinny się tym zająć i to nie te co szukają sensacji, a te(ci dziennikarze) dla których dobro Wisły się liczy
|
No i wypadałoby też zapytać co jest w tym raporcie, który stworzyli Holendrzy wizytujący stadion wiosną, a który rzekomo zawiera baaaardzo długą listę błędów. Przede wszystkim dowiedzieć się dlaczego szanowny pan prezydent ten raport utajnił. Pisałem swego czasu z radnym Stawowym, obiecywał, że zajmie się sprawą itp. Wiadomo, że jeśli to zrobi (a raczej nie, bo nic o takowych krokach nie słyszałem) to ze względów politycznych, ale to nie ma znaczenia. Nie mam zbytniej wiedzy w temacie polityki itp, ale jeśli się okaże, że mimo tego, że Holendrzy wiosną pisali o błędach, które mimo to i tak zostały "wybudowane" i następnie będą wymagały kosztownych zapewne poprawek, to ten utajniony raport może być najlepszym kwitem na Majchrowskiego. Nie ma jakiegoś sposobu, żeby zmusić tego siwego pędzla do odtajnienia tego raportu?
A wracając do samego pomysłu spotkania, to Majcher nigdy się na takowe nie zgodzi, bo wie, że zostałby zjedzony przez kogoś, kto orientuje się w temacie i wyszedł by na kłamcę, układowicza i Bóg wie kogo jeszcze. Co jednak nie powinno przeszkodzić jakiemuś dziennikarzowi drążyć tematu, bo to jest przecież ogromna afera. Nie da się ukryć, że wszyscy mogący coś w tej sprawie zrobić popełniają grzech zaniechania, za który przyjdzie nam na pewno słono zapłacić.